24 lipca 2013 r.

24 lipca 2013 r. odbyło się spotkanie DKK przy WBP w Kielcach. Rozmawialiśmy o książce „Gdzie żyją tygrysy”Jean-Marie Blas de Robles.

Akcja powieści toczy się we współczesnej Brazylii i w XVII wiecznej Europie jednoczesnie. Wątki współczesne przeplatają się z historycznymi. Sama książka zawiera w sobie pierwiastki dramatyczne, przygodowe, sensacyjne i historyczne. Więc już w zasadzie wiadomo, że książka tak skonstruowana nie może czytelnika znudzić. Jeden z bohaterów to Eleazard von Wogan, dziennikarz, który podejmuje się napisać i poznać życie Atanazego Kirchera. W tym celu bada rękopis znaleziony w Bibliotece Narodowej w Palermo. Jego żona Elanie, opuszcza męża i wyrusza na wyprawę paleontologiczną do dżungli brazylijskiej. Mają córkę Moemi, która żyje w świecie stworzonym przez siebie i która stara się szukać sensu istnienia poprzez alkohol, narkotyki i podejrzane towarzystwo. Losy tej dziwnej rodziny przeplatają się z dziejami Atanazego Kirchera żyjącego w XVII w. W trakcie czytania powieści pojawiają się też inne postacie: Nelson, upośledzony fizycznie chłopak, skorumpowany urzędnik ze zdradzającą go żoną, lekarz i umierająca Włoszka. Książka jest specyficzna, bo każdy z rozdziałów rozpoczyna się fragmentami biografii jezuity Kirchera, czyli w przeszłości, a kończy w realnej rzeczywistości. Każdy rozdział jest dość ciekawy i na swój intrygujący, w każdym przeplatają się wzajemnie historie różnych osób. Każda część książki kończy się tak, że nie możemy się doczekać co się będzie działo dalej. Czytamy więc z niecierpliwością następne części. Szkoda tylko, że większość bohaterów ginie, więc tu optymizm powieści się kończy, ale mimo to warto ją przeczytać. Nie bez powodu nagrodzono tę książkę wieloma prestiżowymi francuskimi i międzynarodowymi nagrodami i każdy czytelnik, który ją weźmie do ręki na pewno się o tym przekona.

Zupełnie pogubiłam się, bo książka "gdzie żyją tygrysy" napisana jest świetnie, przez intelektualistę i treść wręcz „smakuje mi”!

A wiem od moich dziewczyn, że została w naszym DKK odrzucona przez większość czytelniczek!
Podpadnę zatem, ale będę się upierać, że akurat ta odrzucona na ostatnich zajęciach, jest wartościową pozycją, cieszę się, że dałaś mi prawdziwą książkę, z treścią, wiedzą, przemyśleniami, retrospekcjami, z wartką akcją, filozofowaniem, doświadczeniem et cetera... a ile mam kopniaków od autora!!
Dopiero wiem, jak niewiele wiem!!
I języki obce mocno u mnie kuleją :)
A te „smaczki” 17 wieczne, tłumaczone... :)) cymesik.
No! wreszcie nie c z y t a d ł o!
(jak „Caryca”, czy „Nierządnica” itp.), choć dobrze się czytają, to czuje się „nowomodną szkołę pisania”. Powiem krótko:
Tygrysy - to jedna z najlepszych książek w ostatnim czasie! Zaraz 1 w nocy, a ja ciągnę do ...tygrysów:)) Żal mi, że tak mało mam czasu.
Dziękuję baaaardzo!
Wchłonięta, zafascynowana i ani trochę śpiąca

JoA


Dołącz do nas na Facebook'u
Zobacz nas na Youtube
Obserwuj nas na Twitterze