Ameryka w twojej bibliotece

Dyskusyjny Klub Książki

Konkursu na Świętokrzyskiego Bibliotekarza Roku 2017
oraz Bibliotekę Roku 2017 województwa świętokrzyskiego

Statystyka gości

Naszą witrynę przegląda teraz 99 gości 
Strona główna Dyskusyjne Kluby Książki Spotkania DKK w WBP 2012 8 października 2012 r.

8 października 2012 r.

8 października 2012 r. na spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki rozmawialiśmy o książce José Saramago "O malarstwie i kaligrafii".

Recenzje:

"Książkę, którą mam zrecenzować czyta się trudno. Pełno w niej bardzo długich zdań ze skomplikowanymi porównaniami, wtrąceniami i odnośnikami w nawiasach. Cały utwór jest rozważaniem przemyśleń autora i jego stanów emocjonalnych. Nie jest to pamiętnik, choć pisany w pierwszej osobie. Cytuję: "Pisanie w pierwszej osobie jest ułatwieniem, ale też jest amputacją. Mówi się, co się wydarza w obecności narratora, mówi się, co on myśli i co mówił i co robi i co mówią i robią ci, którzy z nim są, jednakże nie to, co oni myślą..."

Sama powieść ma podtekst polityczny. Dzieje się w Lizbonie w 1973 r. Od wielu lat w Portugalii panuje ustrój faszystowski, zaznaczone jest to mimochodem opisami drobnych zdarzeń z przeszłości i współcześnie. Autor jest malarzem, dość wziętym portrecistą, co zapewnia mu dostatnie życie, obraca się w kręgach artystycznych, ludzi wykształconych, np. architekt, ilustratorka, wydawca, lekarz. Jego klientami są ludzie zamożni, często z kręgów władzy, ich portrety malowane są zachowawczo, wiernie jak fotografie, żeby niektóre cechy ukryć. W pewnym momencie odczuwa ogromne rozczarowanie własną twórczością, ostro dostrzega własną nieudolność, porzuca malarstwo, próbuje pisać powieść, a właściwie spisywać własne rozterki i rozmyślania nad malarstwem i życiem ogólnie. Pomimo odwrócenia się od malowania, fascynacja narratora malarstwem nie mija i swoje refleksje przekazuje w rozdziałach w podróżach po Włoszech. "I-sze ćwiczenie autobiograficzne w formie powieści podróżniczej. Tytuł: 'Niemożliwe kroniki'. II-gie ćwiczenie autobiograficzne w formie rozdziału. Tytuł: 'Ja, biennale w Wenecji'. III–cie ćwiczenie autobiograficzne w formie rozdziału książki. Tytuł: 'Kupiec pocztówek'. Ostatecznie autor z tych niepokojów i zmagań wychodzi wzmocniony, odmieniony, podobnie jak Portugalia.

Na spotkaniu omawialiśmy również książkę Henry Jamesa "Skrzydła gołębicy". Jest to powieść tocząca się pod koniec XIX w. (wyd. w 1902 r.) wśród zamożnego londyńskiego towarzystwa stosującego w życiu wiktoriańskie zasady. Nie przeszkadza to zubożałej pannie Kate Croy zawiązywać bezwzględną intrygę w celu zdobycia fortuny. Gdy pojawia się bogata Amerykanka cierpiąca prawdopodobnie na depresję i nie rokująca długiego życia, usiłuje ją zainteresować swoim ubogim narzeczonym. Oczywiście nie jest to opisane dosłownie, jak we współczesnej prozie, ubrane jest w niedomówienia, zawoalowane w pozory troski i czułej życzliwości wobec Milly Theale. Kate z Mormonem Densherem "samą tylko siłą wyrazu swej wyjątkowej namiętności połączonej z dyplomacją zastawiają pułapkę na wielką chodzącą niewinność" - James. Jednak nie zgodziłabym się z opinią autora, że czynili to "nieświadomie i w dobrej wierze". Postępowali z całą premedytacją, opory miał tylko Mormon, ale nie z powodu krzywdy Milly, ale z lęku utraty narzeczonej. Po związaniu jej ze sobą fizycznie, co w tamtych czasach decydowało o życiu panny, porzucił wszelkie skrupuły. Ogromny majątek Milly przyciągał też inne osoby, więc ich misterna, prowadzona bardzo oględnie intryga została wyjawiona pannie Theale, co zaostrzyło jej stan i w konsekwencji przyspieszyło nieuchronną śmierć. Ostatecznie Milly Theale odniosła wielkie moralne zwycięstwo, narzeczeni nie przyjęli zapisanych im dużych pieniędzy. Nam ludziom XXI wieku powieść wydaje się pisana zbyt rozwlekle, stany emocjonalne omawiane są długo, aż traci się chwilami wątek. Trzeba by ją czytać przeskakując część opisów, np. "panna Theale błyskawicznie zdołała określić swoje do jego twarzy nastawienie, które na razie miała unieść ze sobą niczym cenny łup, objęty w absolutne posiadanie skarb wydziergany z najdelikatniejszej koronki i wciśnięty pod ramię wspomnień. Nie miała go ze sobą, kiedy wkraczała do gabinetu, nie wyszła jednak stamtąd z pustymi rękami, lecz dla niepoznaki ukrywszy swą zdobycz pod płaszczem...". Ja czytałam powieść bardzo sumiennie. W tekście pełno jest określeń: wspaniała, urocza, niezwykła, cudowna, które są nie tylko ogólnikowe i nic nie wyrażają ale są i zbędne. Uważam, że sens książki rozmywa się w wielosłowiu i mogłam sobie tę powieść darować, ale sądzę, że byłaby dobrym materiałem na scenariusz.

Danuta Pak


KATOLOG ONLINE

Kliknij, jeżeli szukasz książki

Kliknij, aby zgłosić propozycje zakupu

Książka na telefon

Biblioteka bez barier

Wykaz czasopism 2018

Dyskusyjny Klub Książki

Komunikat WKU w Kielcach dotyczący służby przygotowawczej w korpusie szeregowych

Dyskusyjny Klub Książki

Europejski Rok Dziedzictwa Kulturowego

Windykacja

Szanowni Czytelnicy,

zwłaszcza Ci z Państwa, którzy zalegają ze zwrotem wypożyczonych książek lub innych zbiorów bibliotecznych!

Plakat promujący gry PlayStation VR dostępne w Mediatece

Rozbudowa Biblioteki

Z naszej bajki

Świętokrzyska Karta Seniora

hotspot

EU Bookshop

Europe Direct Kielce

In order to view this object you need Flash Player 9+ support!

Get Adobe Flash player

Powered by RS Web Solutions

Przystań Kulturalna

Przystań Kulturalna

Parnas

Zobacz także

In order to view this object you need Flash Player 9+ support!

Get Adobe Flash player

Powered by RS Web Solutions

Dołącz do nas na Facebook'u
Zobacz nas na Youtube
Obserwuj nas na Twitterze