3 czerwca 2009 r.

W dniu 3 czerwca 2009 r. w WBP w Kielcach odbyło się spotkanie DKK. Rozmawialiśmy o książce Stanisława Barańczaka "Fioletowa Krowa".

333 najsłynniejsze okazy angielskiej i amerykańskiej poezji niepoważnej od Williama Shakespeare'a do Johna Lennona. Zestaw wierszy bardzo zabawnych, niekiedy zupełnie nonsensownych, opatrzonych zabawnym i ciekawym wstępem.

"Początki humoru wierszowanego na terenach dzisiejszej Anglii i Ameryki Północnej giną w pomroce wieków. Tam je też na wszelki wypadek pozostawimy" - pisze we wstępie do Antologii Stanisław Barańczak i&nsp;zaprasza czytelnika na wędrówkę przez dzieje poezji niepoważnej. Im dalej, tym zabawniej. Wypowiedzenie tego, jak wiele niebywałej radości dostarczają limeryczne, biograficzne (będące tzw. "biografiołami", sceniczne, niesceniczne, obsceniczne i inne wiersze-żarty tego tomu - przekraczają możliwości małej notki.

Opinie:

- "Stanisław Barańczak to przecież mistrz słowa. W tej antologii dobrał świetne i dowcipne wiersze, pełne humoru, ale też takie, przy których chwilę powinniśmy pomyśleć i się zastanowić nad sensem bytu".

- "Ponoć w "Fioletowej Krowie" chodzi o to, żeby się wyróżnić. Nieważne jak, i pod jakim względem, ale ważne żeby być innym. Bo żeby sprawie funkcjonować nie wystarczy być poprawnym, dobrym, a nawet bardzo dobrym. Ja się z tą opinią nie zgadzam. Nie jest dobrze się wyróżniać i robić z siebie wariata. Uważam, że jak ktoś stara się być dobry w tym co robi, to ludzie go docenią".

- "Ja uważam, że na świat warto patrzeć fioletowo. Bo przeciętność, nuda i bylejakość potrafią zniszczyć życie. Wiersz wybrany przez pana Barańczaka są właśnie kolorowe niecodzienne, zabawne i ubarwiają nam życie".

- "Antologia S. Barańczaka to rzeczywiście świetny przegląd angielskiej i amerykańskiej poezji niepoważnej. Uśmiechnęłam się przy tych wierszach wiele razy i może nie przeczytałam ich wszystkich, ale te które przejrzałam sprawiły mi ogromną radość".

- "Każdy z nas przyzwyczaił się do tego, że wiersze to ogromnie poważna rzecz, albo są patriotyczne, albo traktują o wojnie, albo jakiejś innej poważnej sprawie. A tu proszę - zebrane, bardzo zabawne angielskie i amerykańskie wierszyki, które są ucztą duchową i traktują tak naprawdę o wszystkim: o miłości, erotyce, seksie, zmysłowości i w wielu przypadkach skłaniają nas do śmiechu. Mnie się podobało".

- "O wierszach można mówić długo i rozwlekle, ewentualnie krótko, że są dobre lub złe, lub że się podobają lub nie. Uważam, że ten wybór dokonany przez pana S. Barańczaka to całkiem dobra rzecz, a ponieważ nie jest to powieść, to zawsze można ominąć któryś z wierszy. Ale myślę, że warto je wszystkie przejrzeć, bo są naprawdę zabawne".

- "Ten zbiór to rzeczywiście wybór i ogromna rozpiętość wierszy od W. Shakespearea do J. Lennona. Ale pomiędzy znaleźć można utworki mniej znanych twórców: E. Leara, L. Carrolla, O. Nasha, W. H. Ardena, J. Updike’a. Oczywiście nie wszystkie z nich trzeba czytać i pewnie nie wszystkie są dobre. Ja przeczytałam kilka i uważam, że są całkiem niezłe".

- "Ja wyszukuje ciekawe fragmenciki, wysyłam wnuczce - maturzystce mailem i dzięki temu odstresowuję ją przed egzaminami. Cudownie się po tym czujemy i świetnie się razem bawimy.

Kolejną książką omawianą na tym spotkaniu była "Kolacja z Anną Kareniną" Glorii Goldreich.

Powieść obyczajowa. Historia sześciu kobiet z Nowego Jorku, które połączyła pasja czytania. Wszystkie mają po trzydzieści parę lat, jest wśród nich samotna matka i szczęśliwa żona, niezamężna "flirciara" i kobieta, wychowująca autystyczne dziecko. Spotykają się, by dyskutować o ulubionych lekturach, ale książki szybko stają się pretekstem do rozmów o własnych sukcesach i porażkach, o miłości, zazdrości, zdradzie, rodzinie. Puszczają wtedy wszystkie tamy, a zawiązane przyjaźnie okażą się bezcenne w trudnych chwilach, jakie staną się udziałem każdej z bohaterek. Lekko, błyskotliwie napisana, świetna rzecz o problemach współczesnych kobiet i zarazem wielka pochwała literatury.

Opinie:

- "To książka, która daje nam przepis na to, jak spędzić intelektualnie i ciekawie czas. Pokazuje jak prawdziwa może być przyjaźń między kobietami i , że warto mieć przyjaciół, aby w potrzebie sobie pomagać".

- "Proszę, proszę - scenariusz żywcem przeniesiony z naszych spotkań. Wspólne czytanie książek w miłym towarzystwie, omawianie ich i wymienianie doświadczeń. Ponieważ mamy tak mało czasu no to, żeby spędzać czas razem z przyjaciółmi - uważam, że pomysł na takie kluby jest jak najbardziej potrzebny. I na takie książki też".

- "Jak dla mnie książka pokazuje, że przyjaźń między kobietami istnieje i jest dość istotna. Bohaterki znają się między sobą, wiedzą o swoich problemach i często wspólnie je rozwiązują. A że przy okazji czytają książki, no cóż - same wiemy jak przyjemne jest to zajęcie".

- "Książkę przeczytałam w trakcie deszczowej i zimnej soboty. Jest lekka, błyskotliwie napisana, opowiada o problemach współczesnych kobiet i dla kobiet jest napisana - mnie się podobała".

- "Spotkania sześciu przyjaciółek tak weszły im w nawyk, że jeśli któraś z nich nie zjawia się, to inne się o nią martwią. Wiedzą o sobie wszystko i choć nie zawsze akceptują postępowania innych to stanowią zgraną i sympatyczną grupę pań, które miło spędzają czas na lekturze książek".

- "Jest to powieść - recepta: jak miło spędzić czas w doborowym towarzystwie, a oprócz rozmów o przeczytanych książkach, uświadomić sobie co się w życiu liczy, co jest ważne, czego nie przegapić. Książka o prawdziwej babskiej przyjaźni i o tym, że jest ona w życiu niezwykle ważna".

- "Książka bardzo ciekawa, dobrze się czyta, a przy okazji poznajemy, że na nasze zachowanie mają wpływ różne czynniki i opinie innych".


Dołącz do nas na Facebook'u
Zobacz nas na Youtube
Obserwuj nas na Twitterze