29 lipca 2009 r.

Dnia 29 lipca 2009 r. odbyło się spotkanie DKK. Rozmawialiśmy na temat powieści Moers’a Waltera "Miasto śniących książek".

Opowiada ona o wyprawie młodego pisarza-dinozaura do Księgogrodu, miasta, w którym książki są dla mieszkańców wszystkim, sensem życia i źródłem dochodu, niektóre jednak mogą także sprowadzić śmierć.

Opinie:

- "Poległam na 150 stronie. Książka jest straszna. Nie wiadomo, czy można ją polecić nawet wielbicielom fantastyki. Jest to mroczna i zagmatwana powieść, która mnie znużyła. Nie polecam".

- "Ja też uważam, że to bardzo ciężka powieść. Niby o książkach, ale od książek odrzuca. Trzeba się tylko zastanowić jak tytaniczną pracę musiał włożyć w napisanie tego tomiska autor albo tłumaczka. Wiele wątków, trudne nazwy. Nie przebrnęłam przez tą dziwną książkę".

- „A mnie się podobała, zwłaszcza, że ja lubię fantastykę. Może rzeczywiście jest trochę za obszerna, ale co tam, miłośników literatury nie powinno to przerazić".

- "Nie wiem do jakiego gatunku tę książkę zakwalifikować. Wiele tu rodzajów powieści: i fantastyka, i przygoda, i thriller, a także momentami horror. Nie mniej jednak książka jest śmiertelnie nudna i nie polecam do czytania".

- "Nie wiem dlaczego pan Moers napisał tak potwornie długą i nudną powieść. Na początku miałam dobre chęci i dużo zapału. Po jakiś kilkudziesięciu stronach chciałam mu jeszcze dać szansę. Ale niestety mniej więcej około 200 strony Camonia, Hildegunst Rzeźbiarz Mitów i Buchlingi pokonały mnie. Przykro mi, ale tej książki nie przeczytałam do końca i zdecydowanie jej nie polecam".

- "Moje nastawienie na początku było pozytywne. Świetnie oprawiona powieść, dobre wydawnictwo, tytuł który zachęca do czytania i … tyle. Książka jest trudna, zawiła, napisana językiem, który jest w stanie zrozumieć chyba tylko sam diabeł. Absolutnie nie będę czytać i nie polecam!"

- "Ja bym tę książkę zaliczyła do literatury absurdu, fantasy, ponieważ bohaterami są jaszczury albo smoki. Jest to książka o książkach, schodzimy do podziemi, gdzie wszystko jest związane z książką. Dzieło jest okraszone pseudohumorem, niemieckim absurdem. Odradzam!".

W spotkaniu wzięło udział 9 osób. Książka raczej nie przypadła do gustu i nie polecamy jej do przeczytania.

Rozmawialiśmy również o książce Zadie Smith "O pięknie".

"O pięknie" opowiada historię dwóch rodzin, a poprzez tę opowieść z dystansem i humorem porusza najważniejsze tematy współczesności: zagadnienia tożsamości, rasy, globalizmu, fanatyzmu religijnego. Profesor Belsey jest Anglikiem, specjalistą od Rembrandta. Jego największym rywalem jest profesor Kipps, również specjalista od Rembrandta. Panowie są wrogami na śmierć i życie. Gdy rodzina Kippsów przenosi się za ocean i osiedla się w kampusie, gdzie mieszkają Belseyowie, losy ich rodzin splatają się w nieprzewidywalny sposób, a komplikacje mnożą się jak szalone.

Opinie:

- "Bardzo mi się podobała książka Zadie Smith "Białe zęby" i dlatego chętnie sięgnęłam po ten tytuł. Początek mnie znudził. Myślałam nawet, że jej nie przeczytam, ale mniej więcej od 1/3 książka nabrała tempa, zrobiła się ciekawa, akcja ruszyła z kopyta. Powieść mnie wciągnęła i uważam, że warto ją przeczytać".

- "Bardzo dobra obyczajowa powieść, w której poruszane są wątki narodowościowe, etniczne, kulturowe i religijne. Zniechęcić może jej objętość, jest to potężne tomisko, ale przeczytać warto".

- "Mnie też wciągnęła. Przez ponad 600 stron żyłam razem z rodziną Belsey'ów, piękną Kiki, słabym Howardem, ich dziećmi. Naprawdę jest do książka "do przeczytania". Polecam!"

- "Cóż, ona jest czarna, a on biały, problemy religijne, problemy z dziećmi, nienawidzące się rodziny. Czyż to nie jest powtórka? Tematyka mnie znudziła, pierwsze kilkanaście stron nie wciągnęło. Niestety nie przeczytałam".

- "Co to znaczy "transatlantycka saga komiczna"? To wyrażenie jakoś do mnie nie przemawia. Nie przeczytałam tej powieści i chyba nie przeczytam. Przerzuciłam co prawda kilka stron, ale niezbyt mnie zachęciły do czytania. Może nie miałam nastroju?"

- "Bardzo rozwleczona akcja i tak naprawdę nie mogłam wgryźć się w treść książki. Usiłowałam zaczepić się o jakiś wątek i stwierdziłam, że jednak nie dam rady przeczytać. A na siłę to chyba nie warto".

- "Zmęczyła mnie ta książka solidnie. Strasznie dużo wątków, zamuliły jej treść. Może jakby objętościowo była trochę mniejsza dałoby się ją przeczytać. W tej wersji niestety nie".

Pozostałe panie nie przeczytały powieści, spotkała się ona z dość chłodnym przyjęciem.

Tematem spotkania była również książka "Całkiem Bliski Wschód" Stanisława Gulińskiego.

Jest to zbiór reportaży arabisty i turkologa, który w rozmaitych rolach (m.in. jako badacz, przewodnik, tłumacz) od wielu lat wędruje po krajach islamu. Dzięki znajomości języka i osobistej perspektywie autor dostrzega to, czego nie można zobaczyć w telewizyjnych migawkach, ani turystycznych folderach. Każdy z reportaży (m.in. z Egiptu, Syrii, Palestyny, Libanu) to barwny portret danego regionu - wewnętrznych napięć, problemów z historią, rytmu codziennego życia.

Stanisław Guliński przybliża czytelnikom zaskakujące spotkania tradycji i nowoczesności, Wschodu i Zachodu, oszałamiającą różnorodność etniczną i religijną, niezwykłe zakręty historii i nieprawdopodobne ludzkie losy. W tej książce Bliski Wschód to fascynujący i niejednoznaczny rejon świata, który domaga się nowego, wolnego od uprzedzeń odczytania.

Opinie:

- "Książka przede wszystkim dla miłośników archeologii i historii. Świetnie są tu pokazane czasy Egiptu nie tylko pod kątem piramid i faraonów. Bardzo mi się podobała część poświęcona Egiptowi, jego historii, a także opowieści o pracy konserwatorów i o dziejach politycznych tego kraju".

- "Świetnie mi się czytało tą książkę. Przecież nigdy w życiu nie pojadę do Sudanu, Turcji, Egiptu albo Iranu czy Libii. A tutaj naprawdę można wiele przeczytać i dowiedzieć się nie tylko o historii tych krajów, ale także wiele ciekawostek z czasów już naszych. Naprawdę mi się podobała".

- "Mnie także się ta książka podobała. Wielu rzeczy tu opisanych nie da się na pewno zobaczyć w telewizji ani przeczytać w przewodnikach. Pan Guliński dostrzegł w krajach, w których przebywał wiele szczegółów, których zwykły turysta nie jest w stanie dojrzeć. Ta książka na pewno mu w tym pomoże".

- "Na początku wydawało mi się, że za dużo tych opowieści w jednej książce. Ale potem doszłam do wniosku, że przecież i tak całej prawdy o kraju nie da się poznać z jednej książki. Dlatego tych wiele opowieści może zachęcić nas do odwiedzenia któregoś z tych pięknych zakątków".

- "Ja się trochę rozczarowałam. Myślałam raczej, że książka ta będzie potraktowana jako przewodnik lub skarbnica wiedzy turystycznej. A tu jest wszystkiego pełno: i turystyka, i historia, i współczesność. Taki duży kocioł, do którego zostało wrzucone dosłownie wszystko".

- "Ja mam podobne zdanie, nie umiałam sobie tak naprawdę stworzyć obrazu żadnego z tych opisywanych krajów. Pogubiłam się w tym natłoku informacji i w rzeczywistości książki nie skończyłam. Szum medialny mamy na co dzień. Książka powinna nas wyciszyć i dać nam możliwość wyrobienia sobie opinii. Tu tego nie było".

- "Ja też chciałabym się czegoś więcej dowiedzieć. A tu chaos i ogromne ilości informacji, które tak naprawdę nic nam nie dają. Nie polecam tej pozycji".

- "A ja uważam, że książka jest dobrze napisana. Przecież i tak nigdy nie zdobędziemy całej wiedzy o żadnym kraju, nawet z najgrubszej książki. A takie krótkie migawki, trochę historii i trochę teraźniejszości mogą spowodować, że będziemy chcieli zobaczyć te kraje z bliska. Ja np. wybieram się do Egiptu".

- "O krajach to ja wolę czytać książki pani Beaty Pawlikowskiej. Świetnie pisze o podróżach i przygodach. A reportaże zawsze dla mnie najlepiej pisał R. Kapuściński. Ta książka jest chyba bardziej napisana pod publikę i zdobycie rozgłosu. Nie podobała mi się. Za dużo wszystkiego, za gęsto i za bardzo zagmatwane".

- "Bliski Wschód to dla nas taka trochę intrygująca i egzotyczna część świata. Pan S. Guliński otwiera nam trochę do niej drzwi, ale tak naprawdę tylko pozwala zerknąć przez nie, co powoduje że chcemy więcej informacji, wiedzy, a może nawet podróży do tych ciekawych krajów? Książka mi się bardzo podobała - polecam".


Dołącz do nas na Facebook'u
Zobacz nas na Youtube
Obserwuj nas na Twitterze