7 września 2009 r.

W dniu 7 września 2009 r. rozmawiałyśmy o książce Bohdana Sławińskiego "Królowa Tiramisu".

Młody chłopak i dojrzała kobieta, on - nadwrażliwy doktorant, ona - piękna i pozbawiona złudzeń mężatka, dyrektor radiowego pasma. Julia zwodzi kochanka fantazjami o wspólnym życiu, choć dobrze wie, że jej mąż - prezes korporacji - nie pozwoli jej odejść, sama też nie ma ochoty rezygnować z luksusowego życia... Gra przecież rolę "ornamentu" w biznesowych planach męża, jest idealną "pokazową" matką i żoną. Nadchodzi jednak dzień, kiedy "dary", którymi hojnie obsypuje ją mąż, przestają rekompensować uczuciowe braki - Julia rozdarta jest pomiędzy potrzebą czułości, adoracji i szczerości, a wyuczoną "rozwagą". To może być przecież ostatnia szansa, by pięknie i mocno żyć z kimś, kto patrzy na nią "sercem", a nie tylko się opłaca i używa... To przejmująca opowieść o współczesnej kondycji ludzkiej, zagubieniu się na targowisku metek, cen, form i póz. O tych, co dostali szansę, by pięknie i mocno żyć, i pomimo niedojrzałości, wypalenia lub emocjonalnego okaleczenia, uporczywie próbują, zdradzając się i kochając, zrywają, w poszukiwaniu szczęścia, z wyuczonymi rolami. O próbie przełamania losu, niebezpieczeństwie dokopania się za głęboko, poszukania za daleko; nietrwałości i bolesności życia, mrocznych tajemnicach ludzkiej duszy.

Opinie:

- "Bardzo mi się podobała ta powieść. Tak naprawdę pokazuje bowiem, że nie tylko pieniądze i wysoki standard życia są istotne. Nawet najbardziej luksusowe życie nie zapewni bliskości i miłości drugiego człowieka".

- "Muszę powiedzieć, że bardzo wczułam się w historię Piotra i Julii. Znam bardzo podobną historię, która niestety skończyła się bardzo źle, ale tak naprawdę losy bohaterów książki bardzo mnie wzruszyły i rozczuliły".

- "Temat kobiecy, nawet całkiem ciekawy, ale książka jak dla mnie napisana trochę trudnym językiem. Mało dialogów, pisanie w trzeciej osobie zmęczyło moje oczy i naprawdę z trudem dobrnęłam do końca. Trochę mnie znudziła".

- "Kolejny romans. Mamy tutaj trójkąt, który tak naprawdę jest jak dla mnie trochę zbyt wyuzdany. Miłość między młodym, niedoświadczonym mężczyzną, a damą tak bardzo świadomą swojej kobiecości, jak Julia nie może się dobrze skończyć. To wręcz niemoralne".

- "Życie nam pokazuje, że związki tak różniące się wiekowo nie mają w zasadzie sensu. Przeciwko takiej miłości staje często rodzina, środowisko, przyjaciele. Nie warto stawiać na skali wszystkiego aby trochę uszczknąć miłości. W końcu przecież życie trwa dalej i nie zawsze opłaca się stawać przeciwko światu".

- "Piotr może kocha Julię? Ale czy nie jest to bardziej poszukiwanie matczynej miłości i wygodnego życia? Mam wrażenie, że bohater jest za bardzo wrażliwy i delikatny. I tak naprawdę nie chciałabym takiego chłopaczka spotkać na swojej drodze. A książka? Taka sobie. Nie za bardzo mi się podobała".


Dołącz do nas na Facebook'u
Zobacz nas na Youtube
Obserwuj nas na Twitterze