16 grudnia 2009 r.

16 grudnia 2009 r. odbyło się spotkanie DKK, podczas którego omawialiśmy książki: "I była miłość w getcie" Marka Edelmana oraz "Dwa słodkie aniołki" Mary Higgins Clark.

Pierwsza z nich to bezcenne, bardzo osobiste w tonie, wspomnienia z życia w getcie warszawskim ostatniego żyjącego przywódcy słynnego powstania. Marek Edelman w krótkich "migawkach" przywołuje straszne, ale i wzruszające wydarzenia, które go najbardziej poruszyły. "To wszystko, co mi zostało, takie strzępki pamięci. Ludzie, którym to opowiadałem, pytali, czy to wszystko jest prawda. Tak, prawda. Toczka w toczkę. Koniec, kropka. Więcej już nic." - mówi autor.

Opinie:

- "Marek Edelman był jednym z przywódców powstania w getcie warszawskim. Opowiada o nieludzkim traktowaniu ludzi tam żyjących przez Niemców. Bardzo wzruszające wspomnienia, które głęboko zapadły mi w pamięć."

- "Moje dzieci i wnuki nie pamietają na szczęście czasów wojny. Tych strasznych czasów, które przypadły na nasze dzieciństwo i młodość. Ale wiem, że pamięć o nich nie powinna zginąć i takie książki, jak Pana Edelmana są ogromnie potrzebne, żeby wzbudzić współczucie u młodych ludzi i żeby pamięć o tych czasach nie zginęła."

- "Książka bardzo ważna, ogromnie potrzebna, żeby pokazać okrucieństwo jakiego dopuścili się Niemcy w getcie warszawskim. To jakby pożegnanie się Pana Marka z nami - czytelnikami, pozostawienie swoistego świadectwa po sobie i wielu, wielu wspomnień."

- "Książka opisująca straszne czasy i przeżycia, tych, którzy spędzili wojnę w getcie warszawskim. Ale i ukazane wzruszające wydar

zenia, przyjaźnie i miłości ludzi, którzy tam żyli i próbowali w miarę normalnie funkcjonować."

- "Prześliczna książka, którą warto przeczytać, a nawet mieć w swoich zbiorach."

- "Opisane w tej książce zostały różne momenty życia: i te tragiczne, i te dramatyczne, ale także te wzruszające momenty szczęścia, które zdarzały się na przekór wszystkiemu: wojnie, Niemcom i śmierci."

- "Ponieważ sama przeżyłam wojnę i wiem, co to znaczy polować na człowieka, jak na zwierzę, to niezbyt chętnie sięgnęłam po tę książkę. Zrobiłam to ze względu na postać autora. Pan Marek Edelman to wybitna i bardzo mądra postać. Rzeczywiście i książka jest fascynująca, pokazuje jak My - Polacy umieliśmy się zachować po ludzku i z godnością w przeciwieństwie do oprawców jakimi byli gestapowcy. Bardzo dziękuję za Tę piękną i wzruszającą powieść."

- "Ta książka to ogromna lekcja pokory, wobec czasów wojny, holokaustu. Kolejny przykład na to, że ludzie w obliczu niebezpieczeństwa, tragedii, śmierci potrafią się zjednoczyć i dostosować do wszelkich warunków. Nawet w najbardziej podłych czasach znajdujemy chęć na miłość i wspólne przeżywanie wzruszeń. Wiele książek napisano o Żydach w getcie. Pan Marek Edelman przekonuje nas, że można przeżyć każde upokorzenie, ale zachować się z godnością i wyjść z opresji z podniesioną głową. Książka jest piękna, zabawna i wzruszająca. Gorąco polecam."

- "To książka o miłości. Napisana z ogromnym wyczuciem o przeżyciach, które trapiły ludzi w getcie: o życiu w rozpaczy, bezradności, strachu i przerażeniu. Ale także i o tym, że nawet w najgorszych warunkach można kochać, a miłość i przebywanie w pobliżu ukochanej osoby, jej wsparcie, daje tak ogromny ładunek pozytywnych emocji i wewnętrznej siły, że jesteśmy w stanie przeżyć wszystko, nawet najgorsze upokorzenie i strach. Książka piękna i ogromnie wzruszająca."

- "Książka o życiu po prostu. Bo przecież wielu z nas zdaje sobie sprawę, że w getcie toczyło się życie, zwyczajne pomimo wszelkich tragicznych rzeczy, które tam miały miejsce. Pan Edelman nie owija niczego w bawełnę, niczego nie ukrywa, nie "upiększa". Daje świadectwo "tamtym" czasom - tragicznym i okrutnym, które warto poprzez takie książki przybliżyć młodemu pokoleniu, które naprawdę powinno być szczęśliwe, że żyje w tak spokojnych czasach."

W spotkaniu udział wzięło 7 osób. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że książka jest przepiękna, pełna godności i szacunku dla ludzi i czasów, które opisuje. Naprawdę warto ją rozpropagować nie tylko w DKK, ale także we wszystkich bibliotekach. Niektórzy uczestnicy uważają, że jest tak wartościowa i pełna mądrości życiowych, że powinna zasilić kanon lektur szkolnych.

Kolejną książką, o której rozmawialiśmy była powieść Mary Higgins Clark "Dwa słodkie aniołki".

Wieczorem w dniu swoich trzecich urodzin bliźniaczki Kathy i Kelly zostają porwane. Przestępcy żądają ośmiu milionów dolarów okupu. Zarząd międzynarodowej korporacji, w której pracuje Steve, ojciec dziewczynek, decyduje się zapłacić tę sumę. Niestety, we wskazanym miejscu policja znajduje tylko zszokowaną Kelly, a obok ciało jednego z porywaczy. Z listu leżącego przy zwłokach wynika, że druga z sióstr nie żyje. Jednak Margaret, matka bliźniaczek, nie wierzy w śmierć Kathy. Zwłaszcza, że uratowana córeczka sprawia wrażenie, jak gdyby porozumiewała się z siostrą. Czy jest możliwy kontakt telepatyczny między bliźniaczkami? I czy dzięki wskazówkom Kelly uda się odnaleźć drugą z dziewczynek?

Opinie:

- "Normalna, spokojna, amerykańska rodzina, jakich wiele. I nagle tragedia. Zostają porwane bliźniaczki Kathy i Kelly, a porywacze żądają ogromnych pieniędzy. Pieniądze są, niestety finał jest tragiczny, porywacz popełnia samobójstwo, a jedna z bliźniaczek najprawdopodobniej nie żyje. Kryminał dobrze napisany, do końca trzyma w napięciu, bardzo dobrze się czyta. Lubię takie książki."

- "Niezły thriller. Trzyma rzeczywiście w napięciu. Napisany dobrym językiem, czyta się szybko i trudno się od niej oderwać."

- "Mnie się również książka bardzo podobała. Wciąga od pierwszej strony, akcja wartka, treść wciąga i naprawdę przejmujemy się losem dzieci. Podobają mi się takie książki, przy których nie muszę się zmuszać do czytania, tylko robię to chętnie i z przyjemnością."

- "Mnie nie trzeba zmuszać do czytania książek M. H. Clark. Ona rzeczywiście pisze bardzo dobre powieści, czytałam ich już kilka i polecam z czystym sumieniem."

- "Książki Mary Higgins Clark są pisane wyjątkowo. Zmuszają czytelnika do myślenia, do rozwiązywania zagadek kryminalnych i są bardzo ciekawe. Fabuły są porywające, a zwroty akcji ciekawe. 'Dwa słodkie aniołki' również bardzo mi się podobały. Zachęcam do czytania innych książek tej pisarki , bo warto."

- "Zaintrygowała mnie ta książka. Początkowo nie chciałam jej wziąć do czytania, bo po pierwsze - kryminalny thriller, a po drugie nie za bardzo miałam ochotę na ten rodzaj literatury. A tu proszę, książka niezła, dobrze napisana. Chyba sięgnę po inne książki tej autorki."

- "Czytałam książki tej pisarki kilka lat temu i muszę powiedzieć, że zawsze mi się podobały. Natomiast ilość tytułów, które ta kobieta "popełniła" zmusza do myślenia, że tworzy je ona hurtowo, jak w fabryce. I czasem zastanawiam się skąd u niej tyle pomysłów na nowe książki? Ale rzeczywiście treści w tych książkach się nie powtarzają i są one nieźle napisane. 'Dwa słodkie aniołki' to również książka, którą z powodzeniem można polecić. Czyta się ją łatwo, szybko i przyjemnie."

- "Bardzo lubię książki, które do końca trzymają w napięciu, powodują, że czytelnik zastanawia się kto z podejrzanych popełnił zbrodnię. Tak jest i w tym przypadku, sama (a jestem miłośniczką kryminałów) nie rozwiązałam zagadki i nie wiedziałam do końca kto jest winny. Natomiast książka bardzo mi się podobała."

- "Na pewno na rynku księgarskim jest dużo więcej lepszych kryminałów niż ta książka. Ambitniejszych i napisanych z większym rozmachem. Ja tę książkę przeczytałam i nie uważam żeby to było wielkie dzieło. Ale czyta się przyjemnie i polecam na ponury, nieprzyjazny, jesienno-zimowy wieczór lub bezsenną noc."

- "'Dwa słodkie aniołki' Mary Higgins Clark zebrały bardzo dobre opinie na spotkaniu DKK. Książkę przeczytali wszyscy uczestnicy i choć nie zalicza się ona do literatury "wysokich lotów" można ją z powodzeniem polecić jako dobrą powieść, którą warto przeczytać.


 

Dołącz do nas na Facebook'u
Zobacz nas na Youtube
Obserwuj nas na Twitterze