23 listopada 2009 r.

W dniu 23 listopada 2009 r. odbyło się spotkanie DKK, w którym wzięło udział 10 osób. Rozmawialiśmy o książce Soueif Ahdaf "Mapa miłości".

W 1900 roku Anna Winterbourne, młoda Angielka, zakochuje się w Sharifie, bojowniku o niepodległość Egiptu, i wkrótce, na przekór różnicom kulturowym, poślubia go. Sto lat później Isabel Parkman, jej prawnuczka, podróżuje z Ameryki do Egiptu ze starym kufrem pełnym rodzinnych sekretów: notatników, dokumentów sporządzonych po angielsku i arabsku oraz dzienników Anny Winterbourne, które opowiadają historię jej związku z Sharifem oraz miłości do Egiptu. Isabel, sama zakochana w Amerykaninie pochodzenia egipskiego, postanawia odtworzyć historię prababki i jej niezwykłego małżeństwa. Ahdaf Soueif z uczuciem oddaje dawne i współczesne obyczaje Egiptu, piękno pustyni, wrzawę miast i przenikanie kultur. Opisuje historię dwudziestego wieku tak, jak widzi ją świat arabski. Mapa miłości to subtelna, pełna refleksji opowieść o miłości ponad kulturowymi różnicami i polityką.

Opinie:

- "Książka nudna i nieciekawa. Po opisie mogłam przypuszczać, że jest to piękny romans historyczny lub saga rodzinna umieszczona w historycznych realiach. Niestety rozwleczone wątki historyczne spowodowały, że książka stała się nie do strawienia. Nie radzę czytać".

- "Książka bardzo egzotyczna, osadzona w historycznych realiach Egiptu XIX - XX w. Bardzo szczerze ujawniająca przeżycia, myśli, uczucia, spostrzeżenia kobiety… i chyba dla kobiet napisana. Nie jest to łatwa powieść, do przebrnięcia bardzo trudna, ale jak ktoś się nie zrazi na początku to myślę, że warto ją przeczytać. Mnie się podobała".

- "Kolejna powieść o miłości, która połączyła dwoje ludzi z odmiennych kultur. Temat bardzo ciekawy i fascynujący, ale książka napisana w taki sposób, że powstała z tego "cegła". Ja niestety nie przeczytałam tej książki i nie polecam. Ale moja koleżanka, która jeszcze nie należy do Klubu i czasem podbiera mi książki, pożyczyła ją ode mnie, przeczytała i jest nią zachwycona. Czyli ilu czytelników, tyle opinii".

- "Bardzo zgrabnie połączone historyczne i współczesne wątki miłosne. Amerykanka Isabel, która zakochuje się w Egipcjaninie Omarze znajduje zapiski i pamiętniki swojej babki, która była siostrą Szarifa Baszy. W powieści jest kilka wątków: Anny, Lajli, babki Amal i Isabel z Omarem. One wszystkie mogą spowodować, że trochę się gubimy w tych zawiłościach, ale dla ułatwienia na początku umieszczone jest drzewo genealogiczne bohaterów".

- "Książka bardzo intrygująca i nie ukrywam, że mnie wciągnęła i bardzo zaciekawiła".

- "Sama treść książki nie zaciekawiła mnie jakość wyjątkowo. Natomiast urzekły mnie opisy dawnych i współczesnych obyczajów Egiptu, piękno pustyni, cudowny klimat miast egipskich i urzekająca kultura świata arabskiego. Książka (poza opisami) jest również o miłości, ale ten temat nie za bardzo mnie zaciekawił. Poza tym uważam, że książkę warto przeczytać".

- "Treść lekko banalna: ona piękna i jasnowłosa, on krwisty arab i oczywiście gorące uczucie, które między nimi rozkwita. Na tle historii ich miłości pokazana jest historia Egiptu, nie tylko współczesnego, ale także dawnego z XIX w. Mam dwojakie uczucia, książkę przeczytałam, ale nie jestem nią bardzo zachwycona; czyta się ją ciężko, przebrnęłam przez całość ale naprawdę nie było to proste".

- "Mnie się książka bardzo podobała. To rozczulająca, pełna refleksji opowieść o miłości wielopokoleniowej. Najbardziej podobał mi się wątek Isabel Parkman, prawnuczki, która po stu latach stara się odtworzyć historię miłości swojej babci z Egipcjaninem Sharifem, to naprawdę ciepła, pełna wspomnień i cudownych przeżyć opowieść".

- "Wydaje mi się, że w tej książce został bardzo rozbudowany wątek polityczny i narodowowyzwoleńczy, bardzo dużo tu rozważań o okupacji brytyjskiej i narzucania obcych wzorców kulturowych. A tak naprawdę można było się skupić na wątkach romansowych i historycznych. Książkę co prawda przeczytałam, ale do najłatwiejszych nie należała. Mimo wszystko polecam ją".

- "Dla mnie ta książka jest niedopowiedziana. Brak w niej zakończenia, co zwykle w powieściach mnie drażni, bo czasem mam wrażenie, że autor nie do końca ma pomysł na książkę i dlatego jej nie kończy. Natomiast to, że fakty z historii Egiptu zostały wplecione w treść powieści powoduje, że nie stała się ona pustym romansidłem i zyskała ducha historii. Za ten pomysł duży plus".

Ogólnie rzecz biorąc książka poruszyła serca i opinie czytelników. W zasadzie wszyscy ją przeczytali, dużo było zdań na jej temat, wzbudzała emocje, więc na pewno warto ją przeczytać.

Kolejną książką, którą omawialiśmy na spotkaniu była powieść Alana Spence "Czysta ziemia". Thomas Blake Glover to człowiek-legenda. Ten w gorącej wodzie kąpany Szkot jest jedną z najważniejszych postaci w historii... Japonii. Do Nagasaki przybył w 1859 roku jako pełen energii dwudziestojednolatek, by rozbudować handlowe imperium Jardine Matheson według oficjalnych źródeł zajmujące się hurtowym obrotem herbatą, ale w rzeczywistości zamieszane w przemyt opium. Dwa lata później stworzył własną firmę Glover Trading Co., też oficjalnie handlującą herbatą, lecz w jej magazynach między skrzynkami pełnymi fermentujących liści znalazły się pudła pełne broni dla księstw zbuntowanych przeciwko władzy szoguna. Całkiem możliwe, że bez tej kontrabandy szogunat trwałby do dzisiaj, cesarz nigdy nie odzyskałby władzy, a Japonia byłaby mało znaczącym prowincjonalnym państewkiem. Jednak powodem, dla którego co roku dom Glovera zwiedza 2 miliony osób, nie jest udział Szkota w rozbudowie potęgi przemysłowej kraju kwitnącej wiśni, lecz mit, jaki otacza jego romanse.

Opinie:

- "Zawsze mnie fascynowały książki o Japonii. Jestem zainteresowana tym krajem, jego przyrodą, ludźmi. Książka w pełni mnie zainteresowała i zafascynowała. Są tu cudowne opisy przyrody i na ich tle dzieje się bardzo ciekawa akcja. Książkę polecam".

- "Czysta ziemia" to zwykłe czytadło, pisane przez autora, który chyba bardzo pobieżnie zna kulturę japońską. Zbyt chaotycznie potraktowany został temat, a wielowątkowość spłyciła całość. Nie za bardzo mi się podobała".

- "Powieść ciekawa, opowiada o życiu Blake'a Glovera, który zawitał do Japonii i został tam do końca życia. Spotkał tam miłość i rozbudował swoje imperium handlujące opium. Ciekawy styl książki wciąga i powoduje, że czytamy ją od początku do końca. Czytając, wsiąkamy w klimat i zapach kultury orientu, popijając przy tym rewelacyjną zieloną herbatę. Książka bardzo godna polecenia".

- "Nigdy nie byłam w Japonii i pewnie nie będę, dlatego muszę wierzyć temu, co inni piszą o tym kraju. A jest to rzeczywiście bardzo fascynująca opowieść: wydaje się, że Japończycy to ludzie, którzy bardzo chętnie przyjmują obcych do swojej kultury. Tak było przynajmniej w przypadku głównego bohatera - Thomasa Blake Glovera. A poza tym przepiękne opisy krajobrazów, kultury japońskiej powodują, ze książka jest świetna. Bardzo polecam ją do czytania".

- "Kiedyś słyszałam opinię, że recenzenci nie czytają książek, które recenzują lub czytają je w ogromnym pośpiechu i pobieżnie. Jestem skłonna uwierzyć, bo recenzje tej książki są bardzo pozytywne, a sama powieść? No cóż, mnie się nie podobała. Bardzo wybiórczo potraktowany temat, słaba wiedza autora o kulturze i historii Japonii. Mnie nie podobała się ta książka. Ale inni czytelnicy mogą mieć inne zdanie, więc rzeczywiście proszę ją przeczytać".

- "To jest kolejna powieść, nawiązująca do Japonii, którą czytam. I dochodzę do wniosku, że tylko Japończyk może napisać powieść, która jest odzwierciedleniem sytuacji, która panuje w tym kraju. Akurat ta książka jest przyzwoicie napisana i tak naprawdę bardzo dobrze się ją czyta. Ale czy pokazuje historię i kulturę Japonii w pełni? Chyba nie bardzo. Ale powieść czyta się dobrze i polecam ją".

- "Książka rewelacyjna, cudownie opisana Japonia i oddany klimat tego pięknego miejsca. Wymowne i ciekawe opisy, bajka po prostu. Przeczytać powinien każdy, kto lubi dobrą literaturę".

Pozostałe opinie o książce były pozytywne i uczestniczki zgodnie twierdziły, że książkę warto przeczytać. "Czysta ziemia" tak zafascynowała uczestników DKK, że postanowiliśmy zmienić konwencję spotkania. Przy dźwiękach Madame Butterfly, które płynęły z taśmy popijaliśmy w czarkach oryginalną, jaśminową japońską herbatę. Stworzony nastrój, w który wprowadziła nas muzyka spowodował, że spotkanie nabrało wyjątkowego charakteru.


Dołącz do nas na Facebook'u
Zobacz nas na Youtube
Obserwuj nas na Twitterze