7 października 2009 r.

W dniu 7 października 2009 r. odbyło się spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki. Dotyczyło książki Manuli Kalickiej pt. "Rembrandt, wojna i dziewczyna z kabaretu".

Warszawa, wrzesień 1939 r. Irenka Górecka, młoda tancerka z kabaretu, ucieka z bombardowanej stolicy wraz ze swoim sąsiadem Witoldem Kiersnowskim i jego szoferem. Kiersnowski, naczelnik w Wydziale Sztuki Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, przewozi bardzo cenny obraz, autoportret Rembrandta, który z obawy przed Niemcami ma zostać wywieziony do Szwajcarii. Niestety, w czasie drogi Kiersnowski i szofer giną, a Irenka zostaje sama z Rembrandtem. W dodatku znajduje małego żydowskiego chłopca, który stracił matkę... Od tej chwili grozi jej podwójne niebezpieczeństwo: zarówno za ukrywanie Rembrandta, którego szukają gestapowcy, jak i chronienie żydowskiego dziecka.

Opinie:

- "Początkowo książkę czytało mi się trudno. Myślałam, że akcja się nie rozwinie. A tu proszę: całkiem fajna powieść. Przeczytałam jaw dwa wieczory i gorąco polecam".

- "Jestem zachwycona ta powieścią. Opowiada ona o czasach okupacji niemieckiej, a losy bohaterów są świetnie wcielone w wątki historyczne. Wiele razy książka mnie rozśmieszyła do łez i wiele razy wzruszyła. Bardzo mi się podobała".

- "Przeczytałam kilka książek pani M. Kalickiej. Nie byłam zachwycona. Natomiast tę powieść przeczytałam jednym tchem. Bardzo dobrze przeprowadzona kryminalna intryga, miłosne wątki, a w tle wojenne losy bohaterów. Książka z klasą, napisana w bardzo dobrym stylu. Polecam".

- "Niewiele książek budzi we mnie tak dobre emocje. "Rembrandt, wojna i dziewczyna z kabaretu" jest świetna. Czyta się ja wspaniale i po przeczytaniu żal odkładać na półkę. Na pewno kiedyś do tej książki powrócę. Polecam wszystkim miłośnikom dobrej prozy".

- "Książka o przyjaźni i prawdziwym poświęceniu. Pełna wzruszeń i pozytywnych emocji. Irenka, tancerka z kabaretu, wydawałoby się na początku, że jest dziewczyną, która myśli tylko o własnych przyjemnościach i przetrwaniu wojny. W czasie powieści okazuje się, że nie tylko ratuje małego żydowskiego chłopca, ale i cenny obraz, autoportret Rembrandta - własność pewnej hrabiny. Książka obfituje w nieoczekiwane zwroty akcji, jest po prostu świetna. Warto było ją przeczytać".

- "Niechętnie zaczęłam czytać te książkę, bo tam naprawdę poprzednie książki pani Kalickiej były na średnim poziomie. Ciekawe perypetie młodej dziewczyny wplecione zostały w historyczno-kryminalne tło książki. Książka trzyma w napięciu, czyta się ją jak najlepszy bestseller. Bardzo mi się podobała".

- "Początkowo powieść trochę mnie znudziła. Ale proszę nie rezygnować z czytania. Po kilkudziesięciu stronach okazuje się, że książka ta to naprawdę ogromnie ciekawa opowieść o czasach okupacji niemieckiej. W historyczne tło wplecione zostały wątki romantyczne, miłosne i kryminalne. Jak dla mnie ta książka to rewelacja. Polecam".

- "Książka błyskawicznie mnie wciągnęła w swój świat. Jest świetnie napisana, a obraz wojny i okupacji jest przedstawiony bardzo ciekawie. Losy bohaterów uwikłanych w różne sytuacje, zabawne i tragiczne, sprawiły że książkę skończyłam czytać nad ranem. Super - bardzo mi się podobała".

- "Podzielam wszystkie pozytywne opinie. Nawet zastanawiam się jak udało się pani Kalickiej napisać tak dobrą powieść, bo wcześniejsze książki wcale mi się nie podobały. Ale co tam. "Rembrandt…" jest napisany świetnie i na pewno do tej książki będę wracać jeszcze nie raz. Wciąga od samego początku i nie można się od niej oderwać. Polecam, polecam, polecam!"

- "Ja sądzę, że książka stanie się bestsellerem. Jest naprawdę warta, żeby ją polecić do nagrody literackiej. Uważam, że jest to najlepsza powieść pani Kalickiej. Czytało się bardzo dobrze, świetna treść, świetny język i bardzo dobrze opisane losy bohaterów. Godna polecenia".


Dołącz do nas na Facebook'u
Zobacz nas na Youtube
Obserwuj nas na Twitterze