21 listopada 2007 r.

21 listopada 2007 r. odbyło się spotkanie DKK. Można je podzielić na 2 części. Pierwszej rozmawialiśmy o książce „Magdalena, córka Kossaka. Wspomnienia o Magdalenie Samozwaniec”.

Magdalenę Samozwaniec, „szaloną Madzię”, „najdowcipniejszą kobietę w Polsce”, wspominają tu członkowie rodziny Kossaków i Niewidowskich (krewni jej drugiego męża) oraz osoby, które się z nią przyjaźniły przez lata, jak Jarosław Iwaszkiewicz, czy Lubicz – Lisowscy, ale również te, które znały ją krócej lub zetknęły się z nią tylko przelotnie, m.in. Stefania Grodzieńska, Ryszard Matuszewski, Janusz Odrowąż – Pieniążek, Bohdan Tomaszewski, Hanka Bielicka.

Niewiele osób przeczytało tę książkę, ale wypowiadały się o niej dobrze:

„Solidnie przygotowane wspomnienia, czyta się z przyjemnością, zwłaszcza, gdy się lubi taki typ literatury”.

„Dobrze napisana książka, ja ją odebrałam jak taką ciepłą opowieść. Zwłaszcza, że w każdej chwili można wrócić do czytania, bo każdy fragment to jak oddzielny rozdział”.

„Najbardziej interesowała mnie rozmowa z Hanką Bielicką, bo wiem, że zmarła tydzień po niej. Ale książka bardzo mi się podobała”.

„Sama mam „cięty język” i czasem żałuję, że nie mogę sobie pozwolić „na pewne komentarze” jak Magdalena Samozwaniec, którą zresztą bardzo cenię”.

Drugą część spotkania poświęciliśmy książce Wiesława Myśliwskiego „Traktat o łuskaniu fasoli”. Zaproszonym gościem był prof. St. Żak, i to na jego prośbę czytaliśmy tę książkę.

Bohater „Traktatu…” w monologu skierowanym do tajemniczego przybysza podczas jednego dnia spędzonego na wspólnym łuskaniu fasoli dokonuje bilansu całego życia. Opisuje traumatyczne przeżycia z czasów wojny, okres młodzieńczych złudzeń i pasji, lata „nauki i wędrówki”, poszukiwanie zarobku na obczyźnie, wreszcie powrót do kraju.

Świetnie napisana powieść jest próbą przeniknięcia ukrytych sensów ludzkiego losu. Autor usiłuje odkryć relacje pomiędzy przypadkiem i przeznaczeniem, istnieniem autentycznym i pozornym, zwykłym życiem i szaleństwem.

Opinie:

„Cała powieść W. Myśliwskiego funkcjonuje na ogólnoludzkim poziomie; widać tu wszelkie przemiany, kultury, mentalności, zakodowane są reakcje: jak ktoś umiera to płaczemy; chociaż mam wrażenie, że śmierć nie jest tu ostateczna”.

„Książka jest bogata, wielowarstwowa, w wielu miejscach nawiązuje do Biblii: chleb, światło, zapalanie świecy, dokonanie się cudu światła, a wszystkie te elementy powodują, że książkę czyta się cudownie i często się do niej wraca”.

„Całą tę opowieść odebrałam jak spowiedź własnego życia, życia, które przeżyło się dobrze, godnie, a starość, którą mam przed sobą, to pasmo wspaniałych wspomnień…”.

„Najbardziej mnie intryguje Tajemniczy Przybysz, kojarzy mi się on z Aniołem Śmierci, który cierpliwie czeka, aby zabrać ze sobą w podróż towarzysza”.

"Przepiękna, mądra powieść o miłości do życia. Zachwyciła mnie wnikliwym, pełnym pokory, ciepła i dystansu spojrzeniem na świat. Warto zagłębić się w tę lekturę, by zastanowić się nad życiem, jego sensem i przemijaniem oraz wartościami, które je tworzą”.

W spotkaniu udział wzięło 10 osób.


Dołącz do nas na Facebook'u
Zobacz nas na Youtube
Obserwuj nas na Twitterze